Menu

Berberysłowo

Słowa są dla mnie ważne. Są symbolami określającymi ważne etapy w moim życiu i te zwykłe proste sprawy

śmierć porannego śmiecia

czerwonyberberys

Wy też tak macie, że Wasza skrzynka odbiorcza ugina się pod tonami chłamu, bzdetów i internetowych śmieci? O masakra ile informacyjnego guana człowiek dostaje codziennie na śniadanie. Taki marketingowy syrop glukozowo-fruktozowy.

A że ostatnio stałam się wyjątkowo porządnicka, postanowiłam pozbyć się tego śmiecia. Czytanie newsletterów jest ekscytujące jak heblowanie sękatej deski, a wyrzucanie codziennie 68 szitowych wiadomości pogłębia ten stan porannej ekscytacji. Zatem dość pomyślała gospodarna Dorotka i zabrała się za wypisywanki.

I tu, Mili Państwo dobra rada. Róbcie to po pijaku (znieczulenie), albo po melisie (zobojętnienie). Niby masz wgląd w swoje dane i niby w każdej chwili możesz się wypisać, ale nie ma lekko koleżko. Jesteś w naszych bazodanowych szponach i łatwo cię z nich nie wypuścimy. Dobre firmy mają sprawę prostą i czystą - kliasz w link, przenosi Cię na stronę z potwierdzeniem wypiski i podziękowaniem. Ale to ci eleganccy. Cwaniaki każą ci się zalogować na jakieś nieistniejące wcześniej konto. Oczywiście nie masz hasła. No to je stwórz. Link, mail, link, ja pierdzielę. Dobra, to nie koniec - jesteś w środku, ale musisz się nieźle naszukać opcji Ustawienia lub Prywatność. Zmieniasz na: spierdalajcie mi z oczu. Nie słuchają od razu. Wysyłają maila, czy na pewno. No qqqqwa na pewno po stokroć, bo spuszczę smoka i zazionie was ogniem dziewiątego kręgu piekieł. Udało się. Po 24 minutach boju. 

Tabletka uspokajająca i relaksacyjny masaż. Uf. Zastanawiasz się, czy nie szybciej jednak wywalać bulszit bez czytania, pokornie pozwalając się oblepiać obleśnymi wydzielinami nędznych marketerów.

Aż przychodzi taki dzień jak dziś. Otwieram pocztę, a tam tylko to, co chcę. Ciarki wstydu za brak wiary. Pełen sukces. Kawa jakby lepsza. 

Morał: godzimy się na bajzel. A nie powinniśmy. Mózg jest za fajny, żeby zasypywać go śmieciami. Miłej niedzieli zatem. Kompletny zen ;)))

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • bartoszcze

    To ja jestem bardziej leniwy lub bardziej pragmatyczny.
    Zamiast szukać dostawców badziewu (a czasem nawet zamiast tylko kliknąć jakieś unsubscribe) to dodaję tylko kolejną regułę do filtra. Jej, mam prawie trzy tysiące wiadomości w folderze "reklamówki"!
    (nie wiem ile powędrowało prosto do foldera Kosz, bo go niedawno wyczyściłem)

  • czerwonyberberys

    Bartoszcze
    serwery się zemszczą - zobaczysz ;)

  • marga77

    dlatego nie jest mi szkoda 30 euro w roku, aby moja skrzynka sama wiedziala co jest do czytania, a co do smieci :)))

  • Gość: [zuzia] *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl

    mój przedostatni newsletter sam wygasł- tzn New York Times'a trzeba odnawiać, ale że ostatnio nie mam czasu na czytanie niczego, to dawno już nie miałam czasu na odnowienie niczego. ostatni jest ze słówkami z angielskiego, dzięki któremu się od czasu do czasu pocieszam, że jeszcze coś tam pamiętam... :/
    a do wiadomości typu spam reklamowy mam osobnego maila i jak muszę się gdzieś zarejestrować to podaję tego maila - a tego sprawdzam w przypływie dobrego humoru, głównie po to by pozaznaczać wszystko i wywalić do folderu spam... - jak sobie zrobię takie porządki, to się czuję jakbym łazienkę na błysk wyszorowała :P

  • czerwonyberberys

    Marguś
    30 euro? wiesz ile to wina? ;)

  • czerwonyberberys

    Zuz
    nikt nie ma czas, bo czas do nikogo nie nalezy ;))
    uwielbiam porządki

  • Gość: [zuzia] *.rev.kpsi.pl

    ja lubię porządki, ale dopiero jak je skończę...
    ano niestety - ani nikt nie posiada, ani dokupić nie można - a niby taki człowiek wielki i mądry, a z czasem nic nie umie zrobić... tylko go trwonić :P

  • czerwonyberberys

    Zuzia
    o tak.. najbardziej trwoniona sprawa na świecie - czas. i najbardziej chyba niedoceniana

  • bartoszcze

    Przekonałyście mnie, idę pracować ;)

  • marga77

    no tak, można pic zabijając śmiecia ;)))

  • arwen11

    no dokładnie to ja też jestem zasypywana wszelakim badziewiem na poczcie wp.pl. dwa dni nie sprawdzania poczty i jest w skrzynce około 100 wiadomości jakiegoś chłamu :/ wrrrr

  • Gość: [madziutek] *.walbrzych.vectranet.pl

    Chyba też muszę się za to zabrać. Póki co nieczytane maile lądowały w koszu bądź spamie. Codziennie od nowa. Bo jakoś czasu brak na zrobienie porządku... Ale jak widać na Twoim przykładzie - warto poświęcić ten czas. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

© Berberysłowo
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci